TRZEBA ZOBACZYĆ
Zabić Sekala
Film Vladimira Michalka z1988 r. nie cieszył się nad Wisłą szczególną popularnością, mimo że w głównych rolach wystąpili w nim polscy aktorzy Bogusław Linda i Olaf Lubaszenko. Dramat rozgrywający się na morawskiej prowincji podczas II wojny światowej został przedstawiony zbyt poetycko, by mógł zafascynować masowego widza. Dla tych, którzy cenią kino pełne malarskich ujęć i wysmakowanej muzyki, "Zabić Sekala" pozostaje jednak obrazem intrygującym. Osią fabuły jest konflikt między tajemniczym przybyszem do wioski Lakotice a lokalnym bandytą, który denuncjuje chłopów, żeby przejmować ich majątki. Sterroryzowani tubylcy zwracają się do "obcego" Jury, żeby pomógł im pozbyć się prześladowcy. Film świetnie oddaje nastrój środowiskowej zmowy milczenia, odsłania różnice między katolicką a ewangelicką mentalnością i stopniuje napięcie aż do finałowej sceny, która jednak wydaje się nieco przerysowana. Tyleż przypomina klasyczny western w stylu "W samo południe", co zakończenia amerykańskich thrillerów klasy B. Na szczęście wcześniej mniej jest sensacji, a więcej plenerów.
TVP 2 sobota 5 maja, 23.30
WARTO ZOBACZYĆ
Nie ma róży bez ognia
Wprawdzie bezpośrednio przed tym filmem telewizyjna "Jedynka" rozpocznie emisję serialu "Dylematu 5", który ma być kontynuacją "Alternatywy 4", ale lepiej przypomnieć sobie komediową klasykę niż wierzyć w reinkarnację peerelowskich bohaterów. Niedawno Stanisław Tym odgrażał się, że jego sequel "Misia" będzie śmieszniejszy od oryginału, a co z tego wyszło - wszyscy widzieliśmy. W jednej z najbardziej znanych komedii Stanisława Barei pewnie niewiele nas zaskoczy, ale przynajmniej znów się pośmiejemy. Postać obrońcy mieszkania nękanego przez tabuny sublokatorów to życiowa rola Jacka Federowicza. Niewiele gorzej wypada w filmie Tym, który przed laty potrafił jednak wykrzesać z siebie coś zabawnego.
TVP 1 wtorek 1 maja, 22.00
DARUJ SOBIE
Amelia
Jeśli takie gnioty, jak film Jeana-Pierre'a Jeuneta puszcza się w ramach cyklu "Uczta kinomana", to znak, że pora umierać. Tradycyjna francuska zupa, przyrządzona z poetyzmów, ekscentryczności, erotyki i pustki duchowej smakuje gorzej niż żabie udka w sosie ze ślimaków winniczków. Wiedzą coś o tym nasze bociany, które żabę przełkną, ale do kin nad Sekwanę nigdy nie polecą.
TVP 1 niedziela 29 kwietnia, 23.00
Gość Niedzielny
wtorek, maj 22, 2007
Krzywym okiem 29.04-5.05.2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





















































0 komentarze:
Prześlij komentarz